Wspomnienia żołnierza NSZ o Częstochowie przełomu 1944-1945

Udostępnij na:

Szanowni Państwo,
Dziś dla Państwa opis wydarzeń związanych z dziejami Częstochowy z przełomu 1944 i 1945 roku według wspomnień Andrzeja Janickiego ps. Żuliński. Urodził się on 30 sierpnia 1920 roku w Warszawie. W czasie niemieckiej okupacji służył w strukturach konspiracyjnych Narodowych Sił Zbrojnych i w ich szeregach walczył w czasie Powstania Warszawskiego w Śródmieściu.
W swoich wspomnieniach wydanych w 1995 w Fawley Court pt: „Na rozkaz” zapisał:
Częstochowa stała się centralnym punktem dla wysiedlonych z Warszawy i uciekinierów z terenów zajmowanych przez Armię Radziecką. Ludzie spali, gdzie popadło. Miom przydzielono kilka rozlatujących się sienników na Sali, gdzie spało pokotem ponad 50 osób, brudnych, zawszonych, wielu chorych.
(…) Po kilku dniach odpoczynku wyszły [Janicki opisywał los swojej rodziny – od aut.] na miasto i zostały zatrzymane przez żołnierzy Wermachtu. Dano im do wyboru, albo praca w „Instytucie Weigla”, gdzie warunki byłyby lepsze, ale stałyby się „świnkami doświadczalnymi” tyfusowych szczepionek, albo ciężka praca dla uciekinierów. Wybrały stołówkę.
(…) W styczniu 1945 roku Armia Radziecka podchodziła pod Częstochowę. Niemcy szykowali obronę na wielką skalę, budując bunkry ni inne stanowiska obronne. Podminowali też przedmieścia i przede wszystkim mury Jasnogórskie. Jasna Góra miała być wysadzona w powietrze. Ocalała dzięki niezwykłej Opatrzności Bożej.
Major rosyjski, dowódca zwiadu czołgów widząc zdala jasnogórską wieżę, zapytał: „Co to za wieża?”. Kiedy dowiedział się, że to największe polskie sanktuarium maryjne, po chwili namysłu rzucił rozkaz: „za mnij!”. Wjechali na pełnym gazie w „Aleję Panny Marii”, powodując kompletną panikę wśród Niemców.
Dopiero z bunkrów pod murami padły strzały. Major zginął, ale Niemcy przekonani, że to cała armia wkroczyła do miasta, uciekali w obłędnym popłochu. Zatrzymała się też dywizja niemiecka zdążająca do Częstochowy. Nie dali jednak zupełnie za wygraną i przez kilkanaście dni silnie bombardowali miasto z odległości, póki po zaciętym oporze nie zostali ostatecznie rozbici przez Rosjan.
Wspomnienia te są jednymi z licznych zachowanych przekazów o walkach o Częstochowę w styczniu 1945 roku. Zachęcamy serdecznie do dzielenia się wspomnieniami przechowywanymi w swoich rodzinach aby pamięć o latach okupacji niemieckiej była żywa wśród młodego pokolenia Polaków, które powinno być świadome cierpienia swoich przodków.

Author: Pan_X

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o